kontakt  
   
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
       
         
strefy wiary - homilia
 

Andrzej Zając OFMConv

Boża fabuła - homilia na Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki




Tekst homilii:

Fabuła niezwykle prosta. Pasterze, którym pośród ich codziennych zajęć zostały objawione wieści, pośpiesznie udali się do Betlejem i przekonali się, że to, co słyszeli, jest prawdą. Znaleźli bowiem Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Na miejscu już podzielili się tym, co wiedzieli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione, wprawiając w podziw tam obecnych. Dla Maryi słowa pasterzy, a tak naprawdę słowa od Boga przez nich przekazane, były niezwykle ważne i poruszające, dlatego zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. Pasterze zaś, wypełniwszy misję, wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. W ten przedziwny, a jakże prosty sposób, przekonali się, że Bóg bez żadnych preferencji, tak jak chce, objawia swoje sprawy człowiekowi, wprowadzając go w świat swojej miłości i cudów.

Czy jestem świadom Bożej fabuły dziejącej się w moim życiu? Czy wśród chaosu dźwięków rozpoznaję Boże słowa, objawiające mi najważniejsze sprawy mojego życia? Jak traktuję codziennie obowiązki, zdarzenia i myśli? Czy widzę w nich Bożą łaskę, czy raczej są dla mnie monotonną rzeczywistością, przed którą najchętniej bym uciekł? Czy wierzę natchnieniom Bożego Ducha i idę za nimi? Czy podejmuję trud drogi, do której Bóg mnie wzywa? Czy jest we mnie pragnienie i gotowość do dzielenia się z innymi słowem od Boga? Czy wzywam imienia Bożego nad tymi, których Bóg mi daje, aby On im błogosławił? Czy wypełniam ochoczo powierzane mi zadania, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko? Czy jestem świadom spoczywającej na mnie Bożej miłości i Jego Ducha, który woła we mnie: Abba, Ojcze?

Jak ważne jest, by człowiek uwierzył w to, że codzienność ma sens! Że życie jest celebracją Bożej miłości nie tylko w święta. Że codzienne obowiązki, codzienne spotkania, codzienne trudy są miejscem, w których dzieje się Boża historia, w której uczestniczy On sam. Że On sam w nią wkracza, że poprzez osoby i zdarzenia objawia człowiekowi prawdę i o Bogu, i o człowieku. Pasterze nie robili niczego nadzwyczajnego, ale pośród codziennych trudów nagle Bóg objawił im wieść o narodzeniu swojego Syna, o Jego obecności na ziemi. I właśnie ta obecność sprawia, że życie jest święte i człowiek jest święty, bo Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Bycie synami Boga ze wszystkimi tego konsekwencjami wymaga dbałości i troski. Dopomina się - zamiast pretensji, zawiści i przekleństwa - o wzajemne przywoływanie nad sobą błogosławieństwa Pana i dopomina się o to, by rozważać wszystkie te sprawy w swoim sercu, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko.

Oby świadectwo pasterzy i Maryi, gotowych na przyjęcie Bożych wieści, Bożego słowa, otwiera i nas na prawdę o Bogu, który w naszym życiu i naszym życiem chce opowiadać swoją fabułę w świecie. Obyśmy sami odkrywali, że nasza szara codzienność nosi w sobie znamię niezwykłości Bożych niespodzianek, wezwań i prowokacji. Niech świadomość Bożej fabuły w nas, a nie splotu przypadkowych zdarzeń czy zbiegów okoliczności, dodaje nam otuchy w codziennych zmaganiach. Niech wypełnia przekonaniem, że jak pasterze, idąc za Bożym wezwaniem, zobaczyli Jezusa, tak i my, podejmując wdzięcznie i z radością każdy nowy dzień, możemy widzieć Jezusa i doznawać Jego uszczęśliwiającej mocy.