|
Tekst homilii:
Historia Słowa, które było i jest od początku, od zawsze,
mówi o światłości i życiu. Mówi o Bogu, który jest życiem i światłością.
A skoro światłością, to i pięknością, która promienieje, rozjaśnia,
oświeca i czyni wszystko piękne. Słowo, które było i jest od początku,
mówi o relacji, o dialogu, o wzajemności. Bo słowo jest po to, aby
była relacja, aby dokonywała się wymiana myśli i uczuć, i aby była
miłość, która się uzewnętrznia, która staje się widzialna, słyszalna i
daje się dotknąć. Z tej miłości, która jest w Bogu i jest z Boga, wszystko
się zrodziło i zostało stworzone. I dzięki tej miłości Słowo stało
się ciałem i zamieszkało wśród nas. A tym, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi. Aby byli dziećmi Boga, który
- jak wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś do ojców przez
proroków - tak też i teraz przemawia przez to samo Słowo, nawiązując
z człowiekiem relację, objawiając mu i przekazując swą miłość.
Czy widzę, słyszę, czuję Słowo, które stało się ciałem
i które wciąż chce stawać się ciałem w nas? Czy zauważyłem, że Bóg
mówi do mnie? Czy słyszę Jego słowo? A może stale mi się wydaje, że to
słowo wcale nie jest do mnie? Czym w ogóle dla mnie jest słowo? Czy dostrzegam
tę poruszającą niezwykłość Boga, który wychodzi z siebie, by dotrzeć do
mnie ze swoją miłością? Czy rozpoznaję jaśniejące nade mną Jego życie
i światłość? Czy widzę piękność objawiającego się Boga, który i mnie chce
czynić pięknym i jaśniejącym jego życiem i światłością, aby przez to i
świat stawał się piękniejszy? Czy przygotowuję w sobie miejsce dla Słowa,
które było i jest od początku, i które chce zamieszkać we mnie?
O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej
nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie,
który mówi do Syjonu: Twój Bóg zaczął królować. Jak wdzięczne i piękne
jest słowo zwiastujące Boga, Jego bliskość i łaskawość! Jak wdzięczni
i piękni są ci, którzy to słowo niosą, którzy są zwiastunami Słowa, stającego
się ciałem w nas i zamieszkującego wśród nas! Bóg posyła do nas
Słowo, swojego umiłowanego Syna, aby przez Niego mówić do nas, tak jak
przez Niego stworzył wszechświat. Bóg mówi do nas, objawiając nam siebie
i swoją miłość, aby napełnić nas pokojem, abyśmy wiedzieli, że nie
jesteśmy sami, ale że jest On, który prowadzi z nami miłosny dialog. Mówi
do nas w przeróżny sposób, pośród zdarzeń i osób uczestniczących w naszym
życiu. Mówi, bo kocha. Mówi, bo chce żebyśmy słyszeli i czuli całym sobą,
że nas kocha. I daje światło, abyśmy widzieli, że nic, co dzieje się w
naszym życiu, nie jest dziełem przypadku, lecz istotną częścią historii
Słowa, które staje się ciałem w nas.
Oby ta miłosna mowa Boga do nas koiła przeróżne bóle
naszego życia. Oby uspokajała nas, dając niewzruszoną pewność, że Jemu
na nas zależy. Że skoro mówi do nas, to znaczy, że ma nam do powiedzenia
rzeczy ważne, że ma nam do przekazania największą swoją tajemnicę, jaką
jest Jego Słowo. Które było na początku u Boga. Wszystko przez Nie
się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność
jej nie ogarnęła. Niech i w nas wszystko dzieje się przez to Słowo,
niech będzie w nas Jego życie, niech nas oświeca i niech czyni nas pięknymi
jak On sam.
|