kontakt  
   
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
       
         
strefy wiary - homilia
 

Andrzej Zając OFMConv

Bóg, który mówi - homilia na Boże Narodzenie




Tekst homilii:

Historia Słowa, które było i jest od początku, od zawsze, mówi o światłości i życiu. Mówi o Bogu, który jest życiem i światłością. A skoro światłością, to i pięknością, która promienieje, rozjaśnia, oświeca i czyni wszystko piękne. Słowo, które było i jest od początku, mówi o relacji, o dialogu, o wzajemności. Bo słowo jest po to, aby była relacja, aby dokonywała się wymiana myśli i uczuć, i aby była miłość, która się uzewnętrznia, która staje się widzialna, słyszalna i daje się dotknąć. Z tej miłości, która jest w Bogu i jest z Boga, wszystko się zrodziło i zostało stworzone. I dzięki tej miłości Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. A tym, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi. Aby byli dziećmi Boga, który - jak wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś do ojców przez proroków - tak też i teraz przemawia przez to samo Słowo, nawiązując z człowiekiem relację, objawiając mu i przekazując swą miłość.

Czy widzę, słyszę, czuję Słowo, które stało się ciałem i które wciąż chce stawać się ciałem w nas? Czy zauważyłem, że Bóg mówi do mnie? Czy słyszę Jego słowo? A może stale mi się wydaje, że to słowo wcale nie jest do mnie? Czym w ogóle dla mnie jest słowo? Czy dostrzegam tę poruszającą niezwykłość Boga, który wychodzi z siebie, by dotrzeć do mnie ze swoją miłością? Czy rozpoznaję jaśniejące nade mną Jego życie i światłość? Czy widzę piękność objawiającego się Boga, który i mnie chce czynić pięknym i jaśniejącym jego życiem i światłością, aby przez to i świat stawał się piękniejszy? Czy przygotowuję w sobie miejsce dla Słowa, które było i jest od początku, i które chce zamieszkać we mnie?

O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie, który mówi do Syjonu: Twój Bóg zaczął królować. Jak wdzięczne i piękne jest słowo zwiastujące Boga, Jego bliskość i łaskawość! Jak wdzięczni i piękni są ci, którzy to słowo niosą, którzy są zwiastunami Słowa, stającego się ciałem w nas i zamie­szkującego wśród nas! Bóg posyła do nas Słowo, swojego umiłowanego Syna, aby przez Niego mówić do nas, tak jak przez Niego stworzył wszechświat. Bóg mówi do nas, objawiając nam siebie i swoją miłość, aby napełnić nas pokojem, abyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy sami, ale że jest On, który prowadzi z nami miłosny dialog. Mówi do nas w przeróżny sposób, pośród zdarzeń i osób uczestniczących w naszym życiu. Mówi, bo kocha. Mówi, bo chce żebyśmy słyszeli i czuli całym sobą, że nas kocha. I daje światło, abyśmy widzieli, że nic, co dzieje się w naszym życiu, nie jest dziełem przypadku, lecz istotną częścią historii Słowa, które staje się ciałem w nas.

Oby ta miłosna mowa Boga do nas koiła przeróżne bóle naszego życia. Oby uspokajała nas, dając niewzruszoną pewność, że Jemu na nas zależy. Że skoro mówi do nas, to znaczy, że ma nam do powiedzenia rzeczy ważne, że ma nam do przekazania największą swoją tajemnicę, jaką jest Jego Słowo. Które było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Niech i w nas wszystko dzieje się przez to Słowo, niech będzie w nas Jego życie, niech nas oświeca i niech czyni nas pięknymi jak On sam.